listopada 01, 2016

Świeczki żelowe - jak zrobić (pomysł na prezent)


Kolejny pomysł na prezent, który dzieci mogą niemal w całości wykonać same. Efektem dorównuje mydełkom, a może nawet je przewyższa ;) Jedyny moment, w którym dzieciom trzeba pomóc, to podgrzanie i wlanie żelu parafinowego. W potrzebne składniki zaopatrzyłam się w sklepie internetowym, a szklanki to IKEA ;) ale następnym razem spróbuję ze szklankami z Pepco ;)

Materiały:
Żel parafinowy (na jedną świeczkę zużyłam ok 40-50g)
Knot (użyłam takiego o szerokości 3mm)
Kolorowy piasek
Muszelki, cynamon, anyżek, szklane koraliki itp. - według wizji artystycznej ;)
Szklane naczynia - szklanki, słoiki.

Żel jest w postaci galaretki, którą należy podgrzać, jest bezbarwny i bezwonny. Rozpuszcza się już w temperaturze powyżej 25 stopni, więc długo to nie trwa. Można go rozpuścić bezpośrednio w garnku. Po użyciu, wystarczy zaschnięty żel zdjąć, a garnek umyć płynem do mycia naczyń. Zdecydowanie do wylewania polecam naczynie z dziubkiem. Żel wlewamy do pojemników szklanych.



Do szklanego pojemnika wsypujemy piasek, tu na zmianę biały i niebieski. Nie trząchamy pojemnikiem, żeby nam się piasek nie wymieszał.

Ucinamy knot z dużym zapasem, owijamy wokół niego folię aluminiową, wsadzamy w piasek. W razie potrzeby jeszcze przysypujemy. Możemy też kupić knot od razu przymocowany do blaszek. Układamy dekoracje - tu muszelki - uważając, żeby nie były bezpośrednio przy knocie. Knotek zawieszamy sobie na patyku.


Rozpuszczony żel wlewamy do szklanek. Jeśli gdzieś nam się poleje po ściankach, to czekamy aż zastygnie i wtedy zwyczajnie go odklejamy. Żel zastyga dość szybko - ok. 30 minut.

Jeśli po zastygnięciu mamy widoczne pęcherzyki powietrza, to świeczkę możemy wstawić do piekarnika, nagrzać do 80 stopni i poczekać, aż żel się ponownie rozpuści, a pęcherzyki uciekną. Chyba, że się okaże, że artyście bąbelki bardzo się podobają i uzna, że nie można ich usuwać...


Ze świecami można poeksperymentować - można dodać zapach, można zabarwić, można kupić od razu już zabarwiony żel. Pomysł na prezent jak znalazł, ale też zajęcie na deszczowe popołudnie ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 mama wymysla , Blogger