Pomysły na dzień dziecka, zupełnie nie chodzi o zabawki.

Piszę to 5 dni przed Dniem Dziecka, gdy różne serwisy dla rodziców wariują wrzucając gdzie tylko się da świetne pomysły na prezenty. Eko serwisy wrzucają ręcznie robione albo edukacyjne albo drewniane albo odpowiedzialnie wyprodukowane... te o mniej radykalnym podejściu prezentują najnowsze trendy z Dalekiego Wschodu. Lokalny sklep z zabawkami i wszelkie markety zapełniły mi papierem całą skrzynkę - nie wiem, kiedy zdążę im odpisać ;))

Czemu się dziwić?! Zabawka to super prezent, każde dziecko wam to powie ;) i każde ma swoje małe i duże marzenia. Warto marzyć i warto oczekiwać, i u nas jest to oczekiwanie na wymarzony prezent, odliczanie do urodzin, skreślanie dni w kalendarzu... Ale - zostawaimy to na urodziny. Bo to jednak przedmiot, czasem jedyny w swoim rodzaju, czasem kolejny... Ale rzecz, po prostu przedmiot.

Ogromnie więc podoba mi się opcja, żeby Dzień Dziecka był naprawdę Świętem Dzieci i żeby je celebrować. Zamiast tego przedmiotu dajmy coś o wiele dla nas rodziców trudniejszego, dajmy dzieciom swój czas, swoją obecność i swoją uwagę.Uwierzcie mi, nawet jak dacie tę wymarzoną rzecz, to padnie pytanie - pobawisz się ze mną?

A teraz jak to uatrakcyjnić ;)

Dużo zależy oczywiście od naszych możliwości finansowych, czasowych i organizacyjnych, ale spróbujmy.

Można wyjechać. Począwszy od wycieczki jednodniowej typu park dinozaurów, Farma Iluzji, termy, aquaparki, parki linowe, po kilkudniowe wypady nad morze, w góry, Mazury.

Jeśli taki wyjazd to za dużo, to może atrakcje lokalne - wypad do Zoo, teatru, kina, na jakiś duży plac zabaw w okolicy?

Często z okazji dnia dziecka są organizowane różne pikniki, festyny, imprezy czy koncerty, warto przejrzeć oferty, często są nawet darmowe.

I pomyślicie - szukać, googlać, rezerwować, organizować - prościej i taniej jest jednak kupić jakiś prezent. Jeśli problemem jest kasa, to można zrobić z tego atrakcje o niskim koszcie wykonania: wspólne gotowanie, wycieczka do lasu, piknik w parku, wieczór gier planszowych. A jeśli to kwestia braku czasu - rozejrzyjmy się co się dzieje w weekend.
Powiecie, ale wszędzie będą tłumy. No nie, tłumy będą w marketach przy półkach z zabawkami. Ale ok, można wypad przenieść na najbliższy weekend, w końcu nie każdy może wziąć urlop 1.06.

Gdybym jednak mogła wybierać to bym ustawowo zmieniła wolne 6.01 na wolne 1.06!

Możemy zrobić z tego niespodziankę, możemy wspólnie zaplanować cały dzień, możemy też podarować dzieciom słoik z karteczkami-kuponami albo całą płachtę kuponów :)  Bardzo mi się ten pomysł podoba - np. kupon: piknik w parku, wyjście do parku linowego, wyjście na lody itd. Dziecko samo wybiera który kupon będzie chciało wykorzystać tego dnia, można wtedy atrakcje rozłożyć na cały weekend.

Cokolwiek by to nie było, możliwość spędzenia tego czasu razem, za rękę, bez patrzenia na zegarek jest najpiękniejsza. Naprawdę, celebrujmy ten dzień, póki możemy, za kilka - kilkanaście lat, będziemy tylko się zastanawiać, dlaczego jest popołudnie 26.05 albo 23.06 a nasza pociecha nie ma czasu, żeby zadzwonić... Ciekawe, czy za 10 lat będą telefony ;)

Rodzicu kochany, tylko niezależnie od tego, gdzie pójdziecie, co będziecie robić... nie szukaj wifi, a najlepiej odłącz sobie transfer danych i nie zerkaj na telefon co chwila :)


Komentarze