stycznia 25, 2012

Lala

Chyba wszystko zaczęło się od lali. Chciałam córce kupić ładną lalkę, miłą w dotyku, taką do spania, przytulania u lekarza, przebierania, zabawy, wożenia w wózku na spacerze... Słowem szmaciankę ;) Przeczesałam internet, sprawdziłam zasobność portfela, nic nie zaskoczyło. Postanowiłam więc ją zrobić sama. Lala jest miła i ciepła, całkowicie eko. W środku wypełniona jest owczym runem, zrobiona z dzianiny z angorki, ubranka ma bawełniane. Jest duża, ma 35cm. Wzorowana jest na lalce waldorfskiej i do tej filozofii nawiązuje. Uczy szacunku do posiadanych rzeczy, jeśli coś jej się stanie, to razem ją czyścimy, zaszywamy. I podróżuje z nami wszędzie, pod choinkę dostała własne małe drewniane łóżeczko :)
Lalę uwielbia też syn, więc uszyłam mu Pana Lalę, zwanego też Lalkiem. Ale o Lalku innym razem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 mama wymysla