lipca 25, 2017

Gry w karty dla dzieci

Gry w karty dla dzieci

Gry w karty dla dzieci

To  świetna rozrywka dla dzieci i dorosłych. Idealna na wakacje - karty można wszędzie zabrać, nie zajmują dużo miejsca, da się grać w różnych warunkach i podstawową talię kart możemy kupić już za kilka złotych. Możemy też kupić gry oparte o mechanizm gier karcianych. Poniżej kilka propozycji, dobrych zresztą nie tylko na wakacje.


Gry karciane oparte o specjalne talie

 

Uno

To gra do której potrzebna będzie specjalna talia kart.  Możemy ją dostać w wielu sklepach z zabawkami, czy księgarniach. Świetnie nadaje się już dla starszych przedszkolaków (od 5 lat). U nas się sprawdza, gdyż mogą grać i dzieciaki i dorośli. Nie pojawia się element znudzenia, bo reguły są przystępne i łatwe do zapamiętania. Z drugiej strony element losowy i potrzeba kombinowania nie pozwalają się też nudzić dorosłym graczom ;)
W skrócie gra polega na tym, aby pozbyć się otrzymanych kart, pamiętając jednocześnie, aby powiedzieć Uno kładąc przedostatnią kartę. Karty dokładamy do tego samego koloru lub takiej samej cyfry. Sytuację komplikują karty specjalne. W normalnym wariancie liczy się punkty i wygrywa ten kto zdobędzie ich 500, grając z przedszkolakami omijałam liczenie do 500 i graliśmy stawiając za cel pozbycie się kart z ręki.
Liczba graczy od 2 do 10, a czas rozgrywki to ok. 20 min.
Jeśli nie macie talii do Uno, ale macie zwykłą talię 52 kart, to zagrajcie w Makao.

 

Sabotażysta - Pojedynek

To wersja gry dla 1-2 osób. Zawiera specjalną talię kart z których buduje się tunele i zdobywa złoto. Aby ułatwić sobie granie, warto na 4 sklejonych kartkach w kratkę A4 narysować sobie planszę do układania kart, dzięki temu nie trzeba będzie za każdym razem obliczać w którym miejscu rozłożyć kartę celu. Gracze otrzymują karty i - to jest ciekawa opcja - mogą ze sobą rywalizować o złoto, korzystając także ze specjalnych kart - ale mogą  też ze sobą współpracować, tak budując tunele, aby ułatwiać zdobywanie złota obu graczom.
Gra raczej dla dzieci od 7-8 roku życia, czas rozgrywki ok. 30 minut.
Jest też bardziej rozbudowana wersja dla 3-10 graczy: Sabotażysta.

 

Dobble/Znaj Znak

Wersji tej gry jest już bardzo wiele. Mamy Dobble Kids z prostymi obrazkami, które nadaje się już dla przedszkolaków (od 4 lat), jest wersja Star Wars. Natomiast gry oparte na tej mechanice wypuścił też IPN - w Znaj Znak mamy symbole, daty, postaci znane z historii Polski - to wersja świetna dla dorosłych (jest też wersja internetowa)
W skrócie gra polega na dokładaniu kart z ręki na stos. Możemy dołożyć kartę jedynie, jeśli znajdziemy symbol który jest taki sam na naszej karcie jak i na ostatniej karcie na stosie. Każde dwie karty mają wspólny jeden symbol.
W grę może grać od 2 do 5 graczy, czas rozgrywki ok. 5-10 minut.

 

Czarny Piotruś

Najłatwiejsza do kupienia - w każdej księgarni, papierniku, zabawkowym - znajdziemy talię kart do Piotrusia, a wersji graficznych jest ilość niezliczona. Od kotków po wszystkich bohaterów Disneya i innych bajek.
Najprostsza gra, w której jedna karta - nazywana Czarnym Piotrusiem - nie ma pary, kto z nią zostanie, ten przegrywa. Możemy łączyć talie, żeby wydłużyć rozgrywkę przy większej liczbie graczy, należy jednak pamiętać, aby wyjąć dodatkowych Piotrusiów.
Dwulatki jeszcze są w stanie talię zjeść ;) ale 3-4 latki już nawet skupią się na rozgrywce.

 

Ogórki

Świetna gra, oprócz talii specjalnych kart (od 1 do 15), jest tu także 30 drewnianych ogórków. Raczej przeznaczona dla starszych dzieci (od 7-8 lat), ale za to dorośli naprawdę się wciągną. Gramy kartami, zbieramy karty, ale uważamy, żeby nie zdobyć ostatniej zagrywanej,  bo wtedy zdobywamy też ogórki i niestety "kisimy" ;) Polecam zapoznanie się z instrukcją, która jest w tym wypadku przystępnie napisana.
Grać może od 2 do 6 osób, rozgrywka trwa 20-30 minut.

 

Gry karciane oparte o podstawową talię

Standardowa talia karta od Asa do Króla w czterech kolorach to 52 karty, którymi można się całkiem nieźle bawić. Zresztą, podobnie jak przy Piotrusiu, dostępna jest w wielu wersjach graficznych - u nas rozgrywa się Sekretne Życie Zwierzaków Domowych ;)

 

Wojna

Najprostsza gra karciana, w którą w kółko grałam z moją babcią. Talię trzeba przetasować i podzielić między graczy, każdy gracz otrzymuje stosik, trzyma je koszulkami do góry i wykłada po jednej karcie. Gracz, który w danym wyłożeniu miał najwyższą kartę zgarnia wszystkie. Jeśli wyłożone karty są tej samej wartości  - np. dwójki (kolory nie mają w tej grze znaczenia), to wtedy rozpętuje się wojna, gracze wykładają kolejne karty - najpierw po jednej koszulkami do góry - a następnie kolejną odkrytą - wszystko (łącznie z tymi niewiadomymi) zgarnia ten, kto wyłoży najwyższą kartę.
Zebrane karty kładzie się pod spód swojego stosiku. Wygrywa ten, kto jako pierwszy pozbawi drugiego gracza kart.
Ponieważ karty się podkłada pod swój stos, to można grać naprawdę długo, teraz już wiecie dlaczego napisałam, że w kółko grałam z babcią ;) Rozgrywka ciągnie się godzinami, a liczba graczy to co najmniej 2 osoby.
Dokładnie opisane zasady.

 

Makao

To takie Uno tylko, że na standardową talię kart. Zajrzyjcie do opisanych tu zasad.

 

Dupa biskupa

Gra dość luźna, dla dowolnej liczby graczy. Polega na wykonaniu określonej reakcji na daną wyłożoną kartę (na Asa krzyczy się właśnie "dupa biskupa"), zagrane karty tworzą stosik. Jeśli ktoś nie wykona reakcji (czyli nie krzyknie albo zrobi to z opóźnieniem), to zabiera wcześniej wyłożone karty. Przegrywa ten, kto zdobędzie najwięcej kart.
Rodzaje reakcji opisane na Wikipedii. Jeśli chcecie grać z przedszkolakami, możecie oczywiście zmienić okrzyk na Asa na dowolnie wybrane hasło ;)

Jeśli szukacie bardziej skomplikowanych gier dla starszych dzieci to sprawdźcie Kuku/kent, Tysiąca czy Remika.


lipca 14, 2017

Co można zrobić z cukinii - 5 propozycji

Co można zrobić z cukinii - 5 propozycji

Pomysły na cukinię.

Miałam kiedyś bloga, który był swego rodzaju pamiętniczkiem z odchudzania. Nadal jednak potrzebuje przestrzeni, aby móc zachować pewne pomysły, a i kilka tekstów z tamtego miejsca chciałabym przypomnieć. Postanowiłam, że zorganizuje tu sobie aneks kuchenny i co jakiś czas wrzucę coś kulinarnego. 

No dobra, z cukinii, wiadomo, można zrobić węża (doklejamy takie gotowe ruchome oczy) albo można ją zjeść ;)

Z tymi ludzikami z warzyw to nie żartuję, to fajna zabawa, wzięliśmy kiedyś torbę warzyw, które dostaliśmy od dziadków - cukinie, ogórki, marchewki, selery, pory, pietruszki. Z liści robiliśmy włosy, doklejaliśmy gotowe oczy, łączyliśmy je na wykałaczki. Niektóre dzieła musiały zostać zasuszone, ale inne zostały przetworzone dalej.

Poniżej kilka propozycji kulinarnych i żadna z nich to nie jest słynna zupakrem - której nie cierpię ;)

Dania z cukinii.


Makaron z cukinii.

makaron z cukiniiMiłość moja ogromna to jest. Zastąpiłam tym zwyczajny makaron, przekonałam kilku dorosłych i dwulatkę. Niestety dzieci w wieku szkolnym nie udało się ;)makaron z cukinii

Cukinię kroję wzdłuż na cienkie plastry przy pomocy obieraczki do warzyw. Używam takiej Fackelmanna dla osób prawo / leworęcznych, zwykła za ok. 7zł, ale sęk w tym, że ostrze ma ruchome i dzięki temu bardzo dobrze sobie radzi.

Plastry podsmażam na oliwie z czosnkiem. Można to polać przecierem pomidorowym albo podać z jakimś wymyślnym sosem.
Zaś do zupy, na przykład zwyczajnej pomidorówki, dodaję startą na tarce, na grubych oczkach. Dodaję tuż przed podaniem, żeby tylko się zagrzała i zmiękła. Taka tarta cukinia gotuje się niezwykle szybko.

Tarta z cukinii.


To jest fajne danie na wynos albo na dwa dni.

Gotowe ciasto francuskie układam na blaszce, dziurawię widelcem i podpiekam na złoto.

Robię farsz. Na grubych oczkach trę cukinie (mniej więcej 2 średnie lub jedna naprawdę duża cukinia na jedno standardowe ciasto, które pokrywa standardową blachę do piekarnika) do niej dodaję to, co akurat mam pod ręką. Opcja idealna na pozbycie się resztek z lodówki. Mieszam, wykładam na ciasto i wstawiam z powrotem do piekarnika. Nie trzeba długo piec. Wystarczy 10 min przy 200 st. C.

Uwaga: Jeśli jednak starta cukinia postoi trochę, to zaczyna puszczać sok, można go wymieszać z farszem z powrotem albo odlać - tyle, że wtedy może być trochę za suchy.
Można więc dodać pomidory z puszki albo jajko.

Przykładowe dodatki:
Puszka czerwonej lub czarnej fasoli.
Mała torebka zielonych oliwek.
Garść pociętych suszonych pomidorów.
Bardzo lubię na koniec posypać ją posiekaną miętą, kolendrą i bazylią. Tylko wtedy dzieci już nie chcą jeść ;)

Mięsożercy mogą dodać pocięte salami, kiełbasę chorizo albo podsmażoną w kostkę pierś z kurczaka.
Można wymieszać z pokruszoną fetą albo startą mozzarellą.

Doprawiam słodką papryką, solą, pieprzem.


Placki z cukinii lub mini zapiekanki.

zapiekanki z cukiniiNajbardziej uwielbiam te z ciągnącym gorącym żółtym serem. No ale fit to one nie są, więc robię je teraz w trochę innej wersji - piekę w silikonowych foremkach do babeczek.
1 kg cukinii
250 g startej mozzarelli
garść pociętych suszonych pomidorów (bez zalewy - do kupienia w Biedronce)
puszka fasoli - czarnej lub czerwonej
2 jajka
Tu również możecie dorzucić różne resztki - oliwki, pomidory, ser pleśniowy czy wkładkę mięsną ;)

Startą na grubych oczkach cukinię odstawiam na ok 20-30 min i odciskam z niej wodę. Często niestety nie mam na to czasu, więc odciskam ile się da zaraz po starciu ;) dodaję pozostałe składniki. Do tego przyprawa - dodajcie waszą ulubioną, serio. Bez przyprawy to jest danie wybitnie bez smaku. Przeważnie daję gotową przyprawę do chilli con carne albo po prostu łyżeczkę harrisy (pasta - przecier z papryki, ostry).

Nakładam do silikonowych foremek na babeczki. Z takiej ilości składników wychodzi ok. 20 sztuk. Piekę w 200st C przez ok. 20-25 min.

Po wystudzeniu można je wyjąć z foremek i zachowują swój kształt.

Leczo.


leczo z cukinii

2 puszki pomidorów
3 małe czerwone cebulki
ok. 10 dużych pieczarek
2 ogórki kiszone
1 papryka
2 małe cukinie/1 duża (coś około 350g)
ząbek czosnku
sól, pieprz, czerwona papryka słodka, cynamon

Czosnek przeciskam przez praskę i krótko podsmażam z poszatkowaną cebulą i pokrojonymi pieczarkami. Ważne, żeby cebula się zeszkliła, a pieczarki lekko podsmażyły. Wrzucam do garnka. Dodaję pokrojone ogórki, paprykę i cukinie. Nie obieram cukinii i nie wyjmuje gniazd nasiennych. W ogóle jak nie muszę, to nie obieram - pamiętacie - najcenniejsze jest tuż pod skórką ;) Zalewam pomidorami, duszę, niezbyt długo, aż cukinia będzie miękka.

Jako dodatek najczęściej podaję kaszę gryczaną albo pęczak.

Faszerowana cukinia.


faszerowana cukinia

Można to połączyć z leczo albo jego resztkami ;)
Cukinię wydrążam po prostu nożem, uważając, aby jej nie przedziurawić ;)

faszerowana cukiniaDo jednej średniej wydrążonej cukinii wchodzi mi max. 100g mięsa. Niektórzy robią farsz a la gołąbki, czyli surowe mięso mieszają z surowym ryżem - wtedy jest to wersja wydajniejsza oczywiście. Jeśli robię z mięsem mielonym z indyka, to dodaję około łyżki-dwóch siemienia lnianego rozpuszczonego w gorącej wodzie - max. pół szklanki. W tej uroczej papce rozpuszczam przyprawy  - no dziś zaszalałam to była gotowa mieszanka do kurczaka pieczonego ;))) Papkę mieszam z mięsem, dzięki temu nie jest suchym wiórem po ugotowaniu.

Takie nafaszerowane cukinie układam w garnku. Jeśli zostało mi trochę leczo, to dodaję do niego puszkę pomidorów, trochę wody i duszę aż mięso się ugotuje a cukinia zmięknie.

...i już mamy tydzień z cukinią, a wszystkie te dania są dietetyczne, bo nie zaproponowałam Wam smażonej panierowanej cukinii albo ciasta czekoladowego z tartą cukinią ;)




lipca 12, 2017

Jak uszyć Pou ...czyli kupkę z oczami ;)

Jak uszyć Pou ...czyli kupkę z oczami ;)

jak uszyć PouCzym jest Pou?

Jest taka aplikacja - Pou. Jeśli ktoś nie zna, to spieszę wyjaśnić - to takie współczesne Tamagochi - tylko opiekujesz się ...no właśnie... opiekujesz się kupą. Tak, kupą.
Nie mam pojęcia jak na to trafiliśmy - przeglądając aplikacje najpierw znalazłam "grę o kupie", no i w ryk i śmiech, że jak to, ktoś wymyślił, że się zbiera różne kupy. Potem odkryliśmy, że jest też Pou. Gdzieś tam może Wam mignęły zabawki, naklejki, czy inne gadżety z motywem ikon wyrażających emocje - te żółte ryjki, a z nimi przewijała się brązowa kupa z oczami.

Dzieciaki jakimś cudem uwielbiają Pou i cały proceder opieki nad nią. Ponieważ jednak lepiej nam się sprawdzają zabawy w realu, niż w świecie wirtualnym, to... przenieśliśmy Pou wraz z domem - do naszego świata ;)
To nie pierwszy raz, kiedy przenosimy jakiegoś bohatera do reala, tylko wcześniej chodziło  np. o książkę...

Jak uszyć Pou?

Takie tam, dwa kawałki brązowego filcu, zszyte, wypchane odrobiną waty, oczy - gotowce z Flying Tiger, dodatkowo przyklejone jednak Kropelką w żelu (no wiecie, mamy dwulatkę w domu). Buźka narysowana permanentnym markerem.

Korzysta sobie z mebli dla lalek. Mała różowa korzysta z genialnego prezentu, który kiedyś dzieciaki dostały - małego domku zrobionego z małej metalowej walizeczki, też z Tigera. W domku mieszkały małe drewniane laleczki* i miały filcową pościel, a ściana cudnie była narysowana.

*laleczki mają się dobrze, mieszkają w szufladzie ze skarbami.

czerwca 22, 2017

Prezent last minute - breloczek / zawieszka

Prezent last minute - breloczek / zawieszka

Jak zrobić szybko prezent?

...bo kiedy wieczorem ostatniego dnia szkoły dziecko Twoje przyjdzie i powie, że koniecznie chciałoby zrobić jakiś prezent, jakąś malutką choćby niespodziankę, swoim koleżankom, czy paniom...

...to weźmiesz wtedy kilka niepotrzebnych smyczy, które gdzieś ktoś kiedyś w promocji jakiejś czy innym konkursie dostał, różne koraliki, rzemyki, pomponiki czy inne zawieszki.

I będzie spokój wtedy ;)


Taka zawieszka do plecaka, torebki, to krzyk mody. Nie sztuką jest mieć futrzastego pompona ;)


Jeśli nie chcesz dawać kwiatka, to zawsze znajdzie się jakieś wyjście :)

czerwca 14, 2017

Jeansowy plecak worek (może być też wersja bez szycia)

Jeansowy plecak worek (może być też wersja bez szycia)

Bez torebki ani rusz

Jak ważna w życiu mamy jest torebka? Bardzo ;) Jeśli nie masz przy sobie żadnej torby czy plecaka, to gdzie schowasz te wszystkie super ważne rzeczy? ;) #mamopotrzymajmipatyk ;)


A teraz pomyśl ile razy, zupełnie niechcący, schylając się, przyłożyłaś dziecku swoją torebką? I teraz - doceń plecak! Ja się długo jakoś nie mogłam przekonać, aż w końcu wygoda wzięła górę.

Z gotowców polecam plecaki Arpenaz 10 z Decathlonu, mniej niż 15zł, bardzo wytrzymałe, małe, zgrabne, akurat na najpotrzebniejsze rzeczy. Ale, jak chcesz żeby było zgrabnie modnie hipstersko (czy hipstersko to nadal modnie? ;) i pasowało na przykład do sukienki, to zrób sobie raz dwa jeansowy worek - plecak. Na fali sukcesu popełniłam też malutki - całkowicie bez szycia.



Dla tych, którzy lubią podejście optymistyczne: Prognozy pogody na długi weekend zostawiają nadzieję na pracę twórczą w domu :P

Worek jeansowy:

Potrzebne będą:
- joggersy/jegginsy/dzinsy na gumkę/legginsy - jak zwał tak zwał, ważne, żeby materiał Ci się podobał i żeby spodnie były na gumkę - czyli miały tunel, oszczędzi to wiele pracy.
- sznurek

Mierzymy sobie, jaką chcemy długość plecaka. Jeśli ma być to kształt typowego worka, jak na kapcie, to po prostu, mamy prostokąt. Jeśli jednak ma mieć dno, to musimy go wydłużyć o około 4-5cm z każdego boku.

Obcinamy nogawki. Wycinamy szwy z kroku i zszywamy powstałe krawędzie nogawek. Mamy tubę, zszywamy teraz dno. Następnie postępujemy jak na papierowym modelu.


Robimy dno. Składamy na pół - tak, że teraz te szycia w kroku stają się bocznymi krawędziami.
Rogi, które nam powstają przy dnie  przeszywamy i obcinamy - z każdej strony na tej samej wysokości. Przekręcamy na prawą stronę i mamy worek z dnem. Kształtem przypomina najprostszą kosmetyczkę.

Robimy dziurki w tunelu - na obu krawędziach, po zewnętrznej stronie. i przewlekamy sznurki. Ja użyłam dwóch po 1,5m. Sznurek wchodzi i wychodzi to samą dziurką.
Na zdjęciu jeden kawałek sznurka to ten, który ma klamerki od prania, a drugi to ten bez klamerek. Na dole worka możemy wszyć kółka i sznurek przewlec albo końce sznurka po prostu przyszyć.
Jeśli wydaje Ci się, że powstanie wór bez dna - królestwo chaosu, to możesz powszywać kieszonki, suwaki itd. Jeśli nie chce ci się, nie umiesz, czy uważasz, że szkoda kasy na suwaki - to użyj gotowych kosmetyczek. Ja wykorzystałam gustowny komplecik z Tigera.


Jedną kosmetyczkę wszyłam do środka, noszę sobie tam klucze. Pozostałe dwie trzymam na sznurku, żeby nie uciekły ;)

Worek bez szycia.


Leginsy obcinamy ok. 5cm poniżej kroku.
Dół nacinamy na paski.
Paski wiążemy ze sobą mocnymi supełkami - jak w torebce.
Przewlekamy sznurek jak wyżej, a końce przywiązujemy do bocznych pasków.

Zajrzyj też do toreb z t-shirtów i toreb z jeansów - nie wyrzucaj, przetwarzaj!

czerwca 09, 2017

Kuchnia dla dzieci - zrób to sam/a :)

Kuchnia dla dzieci - zrób to sam/a :)

Kuchnia do zabawy

Myślę, że kuchenki jako zabawki specjalnie reklamować nie trzeba.. Zabawy w gotowanie, restauracje, sklep to genialne rozwiązanie, kiedy rodzic leci już na rezerwie energii ;) Ale nie tylko - potrafi wciągnąć do wspólnej zabawy dzieci niezależnie od płci i wieku, wiadomo - przecież najlepsza część imprezy, to ta w kuchni ;)

Kuchnia do zrobienia w domu

Podpatrzyłam w sieci pomysł na palniki z płyt CD, tak mnie to zachwyciło, że zabrałyśmy się następnego dnia do pracy.

Na każdy moduł potrzebne będzie pudełko, jeśli chcecie zrobić wersję do zabawy na stojąco - wtedy potrzebne będą dwa pudełka, żeby ustawić je jedno na drugim.

Jak widać użyłam gotowych pudełek ze wzorkiem ;) te są z Pepco - kuchnię robiłam z dwulatką i ona chciała już od razu i natychmiast mieć efekt. Jeśli robicie konstrukcję ze starszakami, możecie użyć zwykłych pudełek "po czymś" - można poprosić w sklepach, często gdzieś na zapleczu coś mają. Takie surowe pudełko możecie najpierw pomalować lub okleić, to też niezła zabawa. Szczególnie jeśli pozwolicie robić to dziecku, a niekoniecznie sami wszystko zrobicie.
Wszystko kleiłam klejem na gorąco - to dobra a niedroga inwestycja - mój jest z Tigera.


Moduł kuchenka:
Wycinam drzwiczki piekarnika nożykiem.
Przyklejam klejem na gorąco gałkę do otwierania.


Palniki robię z płyt CD, też są przyklejone pistoletem.


Moduł zlewozmywak:
Jako zlew posłużył plastikowy pojemnik z wystającym brzegiem. Do środka pojemnika wkleiłam niebieską piankę.
Wycięłam w pokrywce dziurę równo wielkości pojemnika i go wcisnęłam do środka.

Z rurki po ręczniku miał być kran, ale w końcu powstał wieszak na łyżki i akcesoria.
Przykleiłam do rury słomki i na zagięciach zawiesiłam akcesoria.
Rura jest przyklejona do pokrywki klejem na gorąco.


Kuchnia ma potencjał - można rozbudować ją o lodówkę albo szafkę. Można z nakrętek zrobić pokrętła do palników. A jak się znudzi, złożyć i schować albo wykorzystać. I choć podobają mi się ładne drewniane kuchenki do zabawy, to zajmują dużo miejsca i są dość drogie. Plastikowe,  choć tańsze, to są mniej trwałe, często niezbyt estetyczne i jak się znudzą, to są po prostu wielkim nierozkładalnym śmieciem, z którym nie wiadomo co zrobić.



czerwca 06, 2017

Torba t-shirt - czyli szybka torba plażowa bez szycia :)

Torba t-shirt - czyli szybka torba plażowa bez szycia :)

Torba bez szycia


Dziś to, co kocham najbardziej, dawanie drugiego życia rzeczom. Wersja najprostsza nie wymaga ani maszyny ani nawet igły z nitką! To zarówno coś dla dzieciaków, które chcą coś zrobić samodzielnie, jak i dla tych, dla których ulubiona koszulka stała się za duża lub za mała :)

Torba z t-shirta - idealna do noszenia ziemniaków ze sklepu, zeszytów do szkoły, czy łopatki do piaskownicy!

Torba z t-shirta:

Potrzebna nam będzie koszulka i nożyczki.


1. Obcinamy obszycie na dole koszulki a dół nacinamy na długość palca wskazującego. Palca nie ucinamy.



2. Zawiązujemy supełki, najlepiej podwójne.


Ja wiążę jeden pojedynczy z odpowiadającymi sobie paskami z przodu i tyłu koszulki, a następnie związuję znów pojedynczo z sąsiednim paskiem, dzięki temu nie powstają mi duże dziury w przerwach między paskami.

3. Obcinamy górę koszulki tak, żeby mieć w miarę na równi z rękawami.


4. Koszulka z długim rękawem to wersja idealna - zawiązuję sobie supełki przy ramionach a potem związuję rękawy i gotowe.

Koszulki z krótkim rękawem wymagają dosztukowania materiałem, jeśli mają mieć długie ucha. I tak - możemy wykorzystać pasek odcięty z dołu (najlepiej wtedy dół zszyć zamiast wiązać) lub inną koszulkę lub sznurek. Kusiło mnie zrobienie warkocza z ze ścinków i przyszycie.

Torba plażowa z koszulki


Jeśli torba ma mieć pewne i mocne dno bez dziurek, to zamiast wiązać supełki dół trzeba zszyć na maszynie. Wtedy materiał, który nie poszedł na wiązanie supełków (dość długi pasek i szeroki przecież - możemy wykorzystać jako pasek na ramię i doszyć go na górze.

Będziemy się tak bawić w torby letnie parkowe i plażowe :)


maja 30, 2017

Kupony na dzień dziecka - wersja praktyczna

Kupony na dzień dziecka - wersja praktyczna

Dzień dziecka

Kiedyś napisałam o DNIU dziecka. Tak, o dniu, o całym, wypełnionym miłymi rzeczami dniu, nie o prezencie na dzień dziecka. Nadal wierzę w  to, co wtedy napisałam i będę szła w zaparte.

Kupony prezentowe w programie Canva

Wcześniej robiłam kupony na małych kolorowych post-itach. W tym roku wspieram się canva.com - to taka strona dzięki której stworzycie projekty graficzne - idealne rozwiązanie dla tych, którzy mają mało czasu, nie mają programów graficznych, a chcą coś stworzyć. I jest dość intuicyjna.

Możecie zarejestrować się np. przy użyciu Facebooka. 

Po rejestracji, wybieracie co chcecie stworzyć - ja wybrałam z kategorii Marketing Materials - Gift Cerificate.

W nowym oknie otworzy wam się wzór na którym możecie pracować, niektóre wzory są dwustronne i  trzeba wybrać, którą stronę chcecie robić. Możecie wybrać jedną, wasz kupon nie musi być dwustronny. 

Klikając na tekst na wzorze możecie wpisać własną treść. Możecie zmieniać wielkość czcionek, kolory. 

Wybierajcie wzory, które mają znaczek "free", pozostałe są płatne.

Zmieńcie nazwę swojego wzoru, a następnie zapiszcie na dysku korzystając z opcji "Download". Następnie możecie wydrukować swój kupon. 



maja 30, 2017

Książki dla 6-7 latków [lista 30]

Książki dla 6-7 latków [lista 30]

Książki dla 6-7 latków

To już moja trzecia lista książek na blogu. Tym razem mamy etap zerówki/pierwszej klasy. To gdzie jest ukryty haczyk tym razem, ano tu że część dzieci w tym wieku potrafi już czytać samodzielnie, część nie potrafi... a są też takie, które niezależnie od tego i tak nie chcą czytać same. 

To jak to z tym czytaniem? Wiadomo, że porównywanie kusi. Tak jak kusiło przy nauce chodzenia, mówienia, jedzenia... Nie idźcie tą drogą. Każdy człowiek, mały czy duży, jest inny i robi wszystko w swoim czasie. Rozpalenie bakcyla czytelniczego wymagało u nas podrzucania rożnych książek. I to jest ten etap, kiedy koniecznie musicie się zapisać do biblioteki - żeby wdrożyć podrzucanie dużej ilości różnych książek ;)

I tak u nas książki do samodzielnego czytania to były te o interesującej tematyce - czyli np. Star Wars, i tych ja nie czytałam - ciekawi cię, to proszę, możesz sobie poczytać :P albo te serie o zwierzaczkach... nie kupowałam tych dedykowanych do nauki samodzielnego czytania - fakt, mają duże litery, prostą budowę zdań, ale przez to potrafią być śmiertelnie nudne.
Zaś wieczorem chętnie siadałam z wciągającą książką do wspólnego czytania.

Moja subiektywna lista dla 6-7 latków - przetestowana na dwójce dzieci:


Serie podróżnicze

bardzo wchodzą - a zdjęcia zachęcają, żeby dziecko samo wzięło w rękę, a wtedy... może się zdarzyć, że zacznie czytać tekst obok zdjęcia ;)

1. Seria o Neli - przy piątej książce zaczęło się już robić nudno, ale czytaliśmy jedna po drugiej i były już nieco przewidywalne.

2. Martyna Wojciechowska - Dzieciaki świata i Zwierzaki świata. 
Zdecydowanie lepiej zredagowane niż te o Neli, być może nie silono się na używanie dziecięcego języka ;) Szkoda, że nie ma kolejnych części.

3. Łukasz Wierzbicki - "Afryka Kazika", "Machiną przez Chiny" - rozdziały są krótkie, książkę mogą czytać już dzieciaki samodzielnie. Natomiast rodzic chętnie poczyta na głos, bo naprawdę to ciekawe i autentyczne historie. Dobrze napisane.

Tym razem tylko dwie serie skandynawskie - w duchu - piękne, mądre, o uczuciach i trudnych sprawach, no i ciekawe:

4. Asa Lind - Raz, dwa, trzy Piaskowy Wilk.

5. Rose Lagercrantz - przygody Duni, która rozpoczyna naukę w szkole - można się utożsamiać i rysunki są piękne. "Moje szczęśliwe życie" i dalsze części.

Do kompletu - polskie pozycje obowiązkowe! :)
6. Jan Brzechwa - Akademia Pana Kleksa, pewnie wszyscy pamiętają film, a atak wilków przeraża mnie do dziś :P, ale sięgnijcie po książkę, to się dobrze czyta.

7. Wojciech Witkowski - seria o przygodach Pirata Rabarbara, czytałam z przyjemnością, a dzieci się chichrały w niebogłosy.

Trochę przygodówek i wątków kryminalnych!


8. Grzegorz Kasdepke - Przygody Detektywa Pozytywki (zresztą wszystkie jego książki dla dzieci dobrze się czyta). Każdy rozdział to zagadka, na końcu książki są rozwiązania. No i bohaterowie są cudowni.

9. Zbigniew Nienacki - Seria o Panu Samochodziku - ach gdyby ktoś mógł je na nowo zekranizować, to by było... filmy są koszmarne, więc w ogóle nie polecam oglądania. Natomiast książki są bardzo dobrze skomponowane, myślę, że bardziej dla 7-8 latków, ale mój 5-6 latek też słuchał z zapartym tchem. Trzeba tylko nieco redagować treść - bo to czasy PRL, wszędzie Milicja, a Pan Samochodzik też się władzy nisko kłaniał, za co osobiście go nie lubię, ale jako bohater książki, po mojej redakcji, dzieciom się bardzo podobał.

Do poczytania na dobranoc:


10. Marcel Ayme - Opowieści kota ze starej wierzby
11. Maria Kruger - Karolcia
12. Justyna Bednarek - Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek
13. Ewa Skarżyńska - Toti
14. P.L. Travers - Mary Poppins
15. Mira Lobe - Babcia na jabłoni
16. Clare Compton - Cukiernia pod Pierożkiem z Wiśniami

I dwie, które nie każdemu muszą podejść, dość trudne jak na ten wiek chyba jeszcze:
17. Antoine de Saint-Exupery - Mały Książę
18. L.F. Baum - Seria o Czarnoksiężniku z Oz

19. I jeszcze pewna seria - pewnie każdy słyszał...? Harry Potter - wstrzymałabym się do wieku 8-10 lat - głównie dlatego, że dzieciaki chcą czytać jedną po drugiej i jeszcze oglądać ekranizacje. Każda kolejna książka jest nieco straszniejsza od poprzedniej, filmy robią się straszne dosłownie. Chyba, że uda Wam się zrobić przerwę po pierwszych trzech częściach ;) U nas zaczęło się czytanie, bo dzieci w klasie czytały, na szczęście po czwartej części mamy dłuższą przerwę.

Spokojnie w tym wieku, można włączyć książki na tematy trudne - wojna, śmierć, inność. Dzieci już mają własne przemyślenia, a książki pozwalają wydobyć je na światło dzienne i czasem przegadać.

20. Seria Joanny Papuzińskiej o Asiuni - o wojnie, powstaniu i początkach PRL.

21. Sassa Buregren - Mała książka o feminizmie - dobrze napisana, przystępnym językiem - o tym jak się zmieniała sytuacja kobiet, jakie miały prawa i kto  o nie walczył.

22. Ewa Bukowska - Ja to Ja, Ty to Ty - niby o zwierzątkach, ale łatwo analogie odnieść do swojej własnej klasy.

Coś do samodzielnego czytania:

Dla fanów Star Wars:

23. seria Jeffreya Browna o akademii Jedi, 
24. seria Lego Star Wars i 
25. Disney - krótkie opowieści na dobranoc Star Wars.

26. Serie Zaopiekuj się mną i Zosia i jej Zoo - takie tam o zwierzakach, można kupić za grosze w tanich książkach.


I uwaga uwaga hit nad hity ostatnich miesięcy u nas w domu:
27.  komiksy o Asteriksie i Obeliksie - tak, tak, komiksy - wcale nie są złe, a jeśli ktoś nie ma ochoty na czytanie, bo ilość tekstu w książce go przeraża, to komiks może go nieco przekonać do odcyfrowania tych znaczków...

I skoro na tapecie Rene Goscinny, to polecam też:
28. Przygody Mikołajka - do czytania a do słuchania - wspaniale przeczytane przez Artura Barcisia.

Do nauki czytania polecam też dwa nowe, pięknie wydane i ciekawe elementarze:


29. Agnieszka Łubkowska - Elementarz dla dzieci z dysleksją (bardzo ciekawy i ładny, tylko mnie podtytuł zniechęcił początkowo)
30. Elementarz Współczesny - z serii Czytam Sobie

...a wiecie, że w większości bibliotek publicznych Wasze dziecko już może mieć swoją własną kartę? :)
Copyright © 2016 mama wymysla , Blogger